niedziela, 9 stycznia 2011

Santiago numer 1!

Nie tylko ja zapraszam goraco do Santiago. (Goraco znaczy okolo 30º na plusie). Zaprasza tez NY Times. Wczoraj podczas przegladu prasy natknelam sie na artykul ´Where to travel in 2011´, czyli gdzie uderzac powinien rzadny wrazen turysta w roku dopiero co rozpoczetym. 

Podano 41 miast z calego swiata, a wlasciwie 42, bo Sopot i Gdansk zajely wspolna pozycje nr 17 (jako jedyne polskie rekomendacje). W scislej czolowce: Islandia, Milan, wyspy San Juan i Koh Samui w Tajlandii. Ale pierwsze miejsce, Prosze Panstwa, wedlug redaktorow czesci ´TURYSTYKA´ NY Times zajelo Santiago de Chile! 

Szczegoly tu:

Dorzucilabym jeszcze kilka powodow, dla ktorych warto zabukowac bilet:
- wdrapanie sie na wzgorze San Cristobal (albo wjechanie kolejka), by zobaczyc przepiekny widok na cale miasto z Andami na horyzoncie
- spacer w okolicach Plaza de Armas z otaczajacymi go uliczkami pasazami
- Santa Lucia (male wzgorze i pobliski market rekodziela)
- Park Forestal z plenerowym muzeum sztuki nowoczesnej
- uliczki Paris, Loundres i Nueva York; klimatyczne, jakby starowka schowana w centrum.
- Muzeum La Moneda z zawsze ciekawa wystawa na afiszu i Muzem Sztuki Prekolumbijskiej (jest tam m.in. najstarsza mumia swiata)
- dzielnice Lastarria, Bellas Artes i Bella Vista (kociolek barow, pubow, piwa, koncertow i restauracji, czyli tam gdzie chodza studenci i bohema)
- Andy na horyzoncie i na wyciagniecie reki (ocean w odleglosci 1 godziny)

oraz:
- przepyszne empanady i sopaipillas
- wspaniale owoce morza
- smakowite wina
- zyczliwi ludzie
- bratnia dusza w postaci Trento:)

Do zobaczenia? :)

fot. Clau

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz