piątek, 2 lipca 2010

Macham z Panamy :)

Tym razem wpis z podrozy w wersji doslownej. W drodze do Hawany mam przesiadke w Panamie, zlapalam na lotnisku darmowe wifi (uwielbiam te opcje w mojej nokii :), wiec sle pozdrowienia na zywo z centrum wydarzen ;) W Panamie pada, lotnisko jest ciche i spokojne, sklepy kusza, wiec wifi ratuje mi tylek po nocnym locie. Czekam 4h. I to pewnie ostatnie trento online do powrotu z Kuby, wiec sciskam na 2tygodnie. Trzymajcie kciuki,bo ta wyprawa ma juz na koncie male i duze przeszkody,ale o nich po powrocie,bo mam nadzieje,ze to tylko oznacza, ze docelowo bedzie pieknie. Buziaki z Panamy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz